Marzenia Rogalskiego

Krzysztof Flanczewski, ooops – Rogalski, idzie jak burza. Ten kolega Kostempskiego i samorodny talent dziennikarsko-menedżerski (rada nadzorcza szpitala plus etacik specjalisty ds kontroli wewnętrznej w MPGL) wymarzył sobie kolejny szczebel kariery.

Rogalski chce zostać radnym w Katowicach z listy PO. Znalazł się na miejscu „aż” 9 na liście nr 2 (Dąbrówka Mała – Szopienice-Burowiec – Janów-Nikiszowiec – Giszowiec). Bez szans.

O karierze „Rogala”, jak go nazywają koledzy (ma ich coraz mniej), pisał niedawno portal swietochlowicki.pl

„Jedna z redaktorek TVP Katowice Iwona Flanczewska-Rogalska równie często miała okazję gościć Dawida Kostempskiego w swoich programach. Czy zatem przypadkiem jest obecność Krzysztofa Rogalskiego – męża dziennikarki – w radzie nadzorczej świętochłowickiego szpitala? A może przypadkiem jest zatrudnienie tego samego męża dziennikarki na stanowisku specjalisty ds. kontroli wewnętrznej w świętochłowickim MPGL-u? Zwłaszcza, że na tym samym stanowisku zatrudniono wcześniej radnego Jerzego Lesika, a struktura MPGL nie przewiduje zdublowania tej funkcji. Żądni uzyskania informacji skontaktowaliśmy się z Panem Rogalskim, usłyszawszy jednak cel naszych pytań Pan Krzysztof uznał, że nie będzie rozmawiał z mediami na temat swojej obecności w świętochłowickich spółkach, nie życzy sobie także żadnych publikacji na jego temat…”

Rozkoszny, nieprawdaż? A jaki skromny!

Towarzyszki i towarzysze z PO! Wybór Rogalskiego to słuszny wybór! To dowód na mizerię kandydatów PO. Nawet Tomasz Tomczykiewicz nie poznał się na talencie Dawida Kostempskiego („Prezydenta jeszcze niecałe dwa miesiące”) !

Wolał jakiegoś „Subaru” Godlewskiego jako kandydata Partii Obłudy na prezydenta Katowice niż Kenediego. Jak on mógł?

Dejwid! Katowice nie płaczą za Tobą. Tak naprawdę to mają cię w d…